Cordoba. Las kolumn Mezquity / Mezquita column forest

Ponad 2000-letnia historia Cordoby to opowieść o przechodzeniu osady, a później miasta z rąk do rąk. Od Kartaginy, poprzez Cesarstwo Rzymskie, Bizancjum, Wizygotów, aż po panowanie arabskie – na które to przypada jej największy rozkwit. W X w. o jej świetności stanowiło 300 meczetów, 300 publicznych łaźni, 50 szpitali, 80 szkół oraz 17 wyższych uczelni. Cordoba była również znakomitym przykładem współistnienia wielu kultur, narodowości i religii (Islam, Chrześcijaństwo i Judaizm). Była… i wciąż powinna być tym przykładem dla toczących wojnę o imigrantów polskich polityków. Dziś pozostaje jednym z najciekawszych przystanków podróży po Hiszpanii. Czy zasłużenie?

Over 2000 years of a history of Cordoba paints a picture of a settlement and a city moving from under one ruler to the other. From Carthage, through Roman Empire, Byzantine Empire, Visigoths and finally Arab rulers who ensures the city’s biggest heyday. In the Xth century,  grandness of the city was proven by 300 mosques, 300 public baths, 50 hospitals, 80 schools and 17 colleges. Cordoba was also an excellent role model or coexistence between many cultures, nationalities and religions (Islam, Christianity and Judaism). It was… and should now, more than ever, be an example for the politicians quarreling over the immigrants’ issue. It remains one of the most interesting stops on a journey to Spain. Deservedly?

DSC01395

DSC01402

Spacerując ulicami Juderii, dzielnicy żydowskiej, ma się nieodparte wrażenie, że przydałby się Cordobie park kulturowy jak chociażby na ulicy Floriańskiej w Krakowie. Niestety ilość banerów reklamowych oraz sklepów o “wątpliwej wartości kulturowej” przyprawia o zawrót głowy. Komercjalizacja przez duże “K” chciałoby się powiedzieć. Jest na to sposób – wystarczy wybrać się w to samo miejsce wieczorem, kiedy już na spokojnie można powłóczyć się po urokliwych alejkach. Za dnia jednak warto przejść się sławną Calleja de las Flores, z której wśród kwiatów wypatrzyć można jedno z najbardziej charakterystycznych “pocztówek” z Cordoby – widok na wieżę katedry.

Walking among the streets of Juderia, a Jewish quarter, one has a inescapable feeling that Cordoba would very much from a cultural park act, like we have on Floriańska street in Kraków*. Unfortunately the number of commercial banners and shops selling items of a “questionable cultural value” makes my head hurt. It a Commercialization with a big “C”. However, there is a way to avoid this paranoia. It is enough to come here in the evening when one can walk calmly through the lovely alleys. During a day, it is worth to seek out a well-known Calleja de las Flores, where, among the flowers you can catch one of the most characteristic picture postcard of Cordoba – a view of the towers of a Cathedral.

*Floriańska street is one of the main arteries of Krakow’s old city. In the past, it was looking awful with hundreds and hundreds of commercials banners and signboards. Cultural park act banned those.

DSC01407

A wracając do charakteru Juderii. Zgłębianiu wiedzy o kulturze żydowskiej nie pomaga fakt, że synagoga zostaje zostaje mi przed nosem zamknięta…

Kierujemy się więc to jedynego otwartego miejsca – Domu Żydów Sefardyjskich, które opowiada fascynującą historię potomków żydów hiszpańskich i portugalskich. Małe prywatne muzeum w moim odczuciu jest jednak dość specjalistyczne i opiera się głównie na tekstach pisanych. Mimo naszych najszczerszych chęci, okazuje się dość ciężkostrawne dla przeciętnego turysty.

Now, Coming back to Juderia. Our desire to learn more about history of this place is brutally cut, when a synagogue gets closed right in front our our noses…

We, therefore, direct ourselves to the only place that is open – The House of Sephardi Jews, which tells a fascinating story about the descendants of Spanish and Portuguese Jews. A small, private museum tends to be rather specialist and is mostly consisting of written documents. Despite our honest will, we believe it to be rather difficult in reception for an average tourist.

DSC01398

Ale prawdziwy skarb Cordoby wciąż na nas czeka…

“Zniszczyliście coś, co było jedyne w swoim rodzaju i postawiliście coś, co można zobaczyć wszędzie”

Takie słowa wypowiedział Karol V, który w środku meczetu zlecił wybudowanie… renesansowej katedry.

Ale od początku. Mezquita, wielki meczet i duma Andaluzji powstał już w VIII w. (notabene na miejscu kościoła wzniesionego tutaj przez Wizygotów). Do 1000r. był stale rozbudowywany (każdy panujący władca jak widać chciał się wykazać… znowu ta polityka…), by z początkowej liczby 110 kolumn, dziś zachwycać niewiarygodną liczbą… 544! Wnętrze sprawia wrażenie lasu, który przemierzamy całe popołudnie zaglądając za każdą z kolumn żeby nie pominąć cudów, które skrywają.

 

But the real treasure of Cordoba is still waiting for us…

“You have destroyed something which was one of its kind and you have put up something which is common”

Those words were spoken by Charles V, who ordered a construction of a Renaissance Cathedral inside in the middle of a… mosque.

Let us start from the beginning though. Mezquita, a grand mosque and Andalusia’s pride was built as early as in the VIIIth century (on top of a… church put up here by Visigoths). Until year 1000 it was continuously expanded as every ruler apparently wished to leave some mark (that’s all politics…). From an initial number of 110 columns, today Mezquita amazes with an incredible figure or… 544! The interior therefore gives an impression as we were standing in a forest. We keep exploring, lurking behind each column not to miss any of the miracles hidden here.

aDSC01412

DSC01420

DSC01422

DSC01431

I nagle w samym środku wyrasta jak spod ziemi… katedra. Dziwny to widok. Dość krępujący. Szczerze mówiąc robi nam się trochę wstyd (bądź co bądź wychowani jesteśmy w kulturze chrześcijańskiej). Wyrasta i… straszy, bo do pięt nie dorasta kunsztowi arabskich mistrzów. Wybudowanie katedry zaordynował Karol V, król Hiszpanii i Cesarz Rzymski, po czym… zapłakał, a resztę historii, to jest powyższy cytat, znacie…

Suddenly, right in the middle, we stumble upon a… cathedral. It is a weird sight. Bit awkward. We are ashamed (after all, we were raised in a Christian culture). The cathedral rises as if from the underground and frightens us, since it is nowhere as beautiful as the creation of Arab masters. The building of the cathedral was ordered by Charles V, king of Spain and Roman Emperor who eventually cried when he saw the result. But you already know the rest of the story…

DSC01415

DSC01419

DSC01427

Mała ciekawostka: meczet (oficjalnie nazywa się go katedrą, ale umówmy się, że to meczet) można zwiedzać za darmo między 8:30, a 9:30.

Po wrażeniach duchowych, czas zaspokoić kulinarne. Na pierwszy ogień rzucamy restaurację Regadera. Praktycznie niewidoczna i niezachęcająca fasada skrywa skarb, trochę jedynie mniejszy niż sama Mezquita. Na stoły rodem z IKEI przynoszone są potrawy, których nie było i nie będzie nam dane spróbować nigdzie indziej. Nie w tej formie, nie o tym smaku…

A small tidbit: the mosque (officially they say it’s a cathedral, but let’s agree it’s a mosque) can be visited for free between 8:30 and 9:30am.

After sensations of the spirit, it is time to fulfill our culinary expectations. The first in line is Regadera restaurant. It is practically invisible and uninviting from the outside but it is a treasure, only a bit lesser than the Mezquita itself. The dishes brought onto the small IKEA style tables are ones we never tried before and probably will not be able to find anywhere else.

DSC01386

DSC01381
Poznajecie? Oczywiście… nasz ukochany tatar z tuńczyka. Znakomity, nie do podrobienia. / Do you recognize this one? Of course… our beloved Tuna Tartar. Excellent!
DSC01382
Ceviche pod pierzynką. Ze świeżą rzodkiewką surowa ryba nabiera zupełnie innego smaku. / Ceviche. A fish served with fresh radish gets a totally different flavor.

DSC01383

Moją recenzje restauracji Regadera na portalu Trip Advisor możecie znaleźć TUTAJ.

Wieczorny spacer rozpoczynamy natomiast kolacją nad rzeką Gwadalkiwir (co prawda sama rzeka jest brudna, ale wieczorem tego nie widać). To chyba jedyne miejsce w Europie gdzie jedzeniu towarzyszą nie tylko romantyczne dźwięki gitary ale również zaciekawione spojrzenia… gekonów. La Tinaja Vinos y Tapas polecam singlom, parom, dużym grupom, małym grupom, młodym, starszym i… całej reszcie. Jadłem tutaj najlepsze (!) kalmary w swoim życiu.

My review of Regadera restaurant on Trip Advisor can be found HERE.

Our evening walk starts with a dinner served on the banks of Gwadalkiwir river (which to be honest is a brown from dirt, but it’s hardly visible in the evening). Though, this must be the only place in Europe, where apart from the sounds of a guitar, our meal is also assisted by a hungry looks of… geckos. La Tinaja Vinos y Tapas is well recommended for single travelers, couples, large groups, small groups, the young, the old and… everyone else. I ate here the best (!) squids in my entire life.

DSC01450

DSC01436

DSC01441

DSC01444
Nie wiem co tam jesz, ale też bym to chętnie zjadł! / I have no idea what it is that you’re eating, but I would also eat that!

Moją recenzję restauracji La Tinaja na portalu Trip Advisor znajdziecie TUTAJ.

My review of La Tinaja on Trip Advisor can be found HERE.

DSC01453

DSC01454

DSC01457

DSC01465

DSC01478

***

Do Cordoby warto udać się na cały dzień wraz z noclegiem. Wieczorny spacer fantastycznie działa na stres i jest nieodłączną częścią każdego urlopu. Noc proponuję zaplanować w hotelu Don Paula – małym (a nawet bardzo małym) pokoju z najcichszą klimatyzacją w Andaluzji. To tylko parę kroków od Mezquity i ścisłego centrum.

***

Cordoba is a full day visit and it’s recommended to stay overnight. An evening walk will help you reduce stress and for us is a vital part of each holiday travel. Check out Don Paula hotel – a small (tiny to be honest) room with a most silent A/C we’ve had in Andalusia. It is just a few steps from Mezquita and the old city center.

Advertisements

41 thoughts on “Cordoba. Las kolumn Mezquity / Mezquita column forest

  1. Chce sie zatrzymac przy tym co napisales o zamknieciu Ci przed nosem synagogi…Z tych samych powodow co Ty staralam sie otrzymac klucz do bramy starego, zydowskiego cmentarza w miejscowosci w ktorej mieszkam. Zaintrygowal mnie. Chcialam po prostu polazic, poogladac nagrobki…Ale klucza nie otrzymalam, argumentacji nie uslyszalam…Mieszkam w Niemczech Nie napisze, ze rozumiem, ale moge zrozumiec zamykanie zydowskich obiektow kultu na klucz w tym kraju. Jednak refleksja byla podobna do Twojej.
    Gratuluje lekkosci pisania. Piekna relacja :)

    Liked by 1 person

    1. Dziękuję! Miło usłyszeć, że Ci się podobała :)
      W Polsce generalnie z tego co obserwuję to muzea, kościoły i inne obiekty historyczne przez większość czasu są zamknięte. Nie dotyczy to tylko tych żydowskich. Podejrzewam, że trudno być turystą w tym kraju…

      Like

  2. W Niemczech przeciwnie. Nie, nie sa zamkniete, maja po prostu wyznaczone godziny otwarcia. Mysle o zydowskich zabytach. Przypadek wspomnianego przeze mnie cmentarza to troche inna historia.
    Nie wiem, czy dobrze zrozumialam…Jesli masz na mysli Niemcy, to nie, nie jest trudno byc w tym kraju turysta. Zreszta, wiele podrozujesz, zapewne znasz i Niemcy.

    Like

    1. Miałem na myśli Polskę :) W Niemczech byłem, objechaliśmy kraj dookoła.. Trochę za szybko ale wystarczyło żeby przekonać się, że nie doceniamy tutaj turystycznych walorów naszych zachodnich sąsiadów. Niemcy są piękne!

      Like

  3. Teraz rozumiem :)…Tak, ale glownie dlatego, ze trudno byc chyba turysta we wlasnym domu :) Co zrobic, emigranci tak maja :)…
    Pozdrawiam Was serdecznie :)

    Like

  4. Oj tak, piękna Cordoba! Andaluzja to najpiękniejszy region, który do tej pory zwiedziłam. Piękne wspomnienia wracają z przed kilku miesięcy temu :)

    Liked by 1 person

  5. I do not understand the language but I understand your photos very well. I like them all; the street, the shops, the bridge, the night lights and I really liked the lizards on the wall. A lot of travelers would have left that detail out. Thanks for sharing! :D

    Liked by 1 person

    1. Thank you :) That is the greatest appreciation that I could get. I wouldn’t like to focus only on monuments.. trying to look beyond that :) I am very happy you liked it!

      Like

  6. Thanks to the Internet that translates your blog so I can fully understand and appreciate your writing along with the photos. I enjoyed reading and the curious history of the region. It would be nice if you added the personal touch of a picture of yourself enjoying your trip.

    Liked by 1 person

    1. Hi, thank you for a nice comment and feedback on a personal touch :) I am slowly translating all my posts to English now as well, so it will make it more accurate than automatic translator :) Thank you for the visit!

      Liked by 1 person

  7. While I can’t read the text, the photos make me want to visit! I used this post as inspiration for a scheduled post on my “You Inspire Me” photo blog. It goes up on the 15th and is linked back to you so please keep an eye out! Thank you for the inspiration.

    Liked by 1 person

    1. Oh, thank you Leanne :) Wow, I am glad it was something that inspired you! I am slowly translating my posts one by one. I would be happy to skip a few and translate Cordoba today so it is also available in English :)

      Liked by 1 person

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s

%d bloggers like this: