Sierra de Cazorla. Dreams of a Michelin star / Marzenia o gwiazdce Michelin

Let’s use our imagination…

A thick forest around us, murmuring trees, a hot sun on the sky, a pool with refreshingly cold water. A deckchair, a book, relax and… hens pecking your hands asking for grain… (!)

Wait, hens…?

Try to imagine our surprise when we found out that the swimming pool in our forest haven neighbors with a hen house.

Our B&B Cortijo de Ramon is managed by Marc and Amparo. Especially Marc wins our hearts as he is not only a skilled businessman but a gold mine of great ideas.  Throughout the season, he organizes exclusive hang-gliding excursions. He also owns a few brands and in the meantime he improves his forest B&B and takes good care of his guests. Marc’s newest idea? A private glade in a middle of a forest, where anyone could sit on a comfortable chair or lie down on a hammock and listen to a classical music concert… in the highest sound quality. This pretty well describes the place we chose for our base for exploring the Natural Reserve of Sierra de Cazorla. And we were not the only ones…

Popuśćmy wodze wyobraźni…

Wokół Was gęsty las, szumiące drzewa, na niebie gorące słońce, basen z orzeźwiająco zimną wodą. Leżaczek, książka, relaks.. domagające się ziarna, dziobiące Was po rękach kury… (!)

Zaraz, kury…?

Wyobraźcie sobie nasze zdziwienie gdy okazało się, że basen na terenie naszej leśnej przystani sąsiaduje z kurnikiem.

Cortijo de Ramon, bo tak nazywa się to B&B, prowadzone jest przez Marc’a i Amparo. Marc szczególnie przypada nam do gustu bo to nie tylko wprawny biznesmen ale i kopalnia świetnych pomysłów. W sezonie organizuje ekskluzywne wyprawy paralotniarskie. Ponadto jest właścicielem kilku marek produktów, a w międzyczasie upiększa leśne B&B i dopieszcza swoich gości. Kolejny pomysł Marc’a? Prywatna polana w środku lasu, gdzie na hamaku lub wygodnym fotelu posłuchać można będzie koncertu muzyki klasycznej… i to w najwyższej jakości. Takie oto miejsce wybraliśmy sobie na bazę wypadową do Parku Narodowego Sierra de Cazorla. Zresztą nie tylko my…

DSC01484
Breeding a hen in the forests of Cazorla is not an easy task. A fox, which together with Marc we tried to scare away, came back to the hen house a dozen or so times. A cunning and stubborn animal. Sooner or later, he is going to get what he wants! / Uchowanie kury w lasach Cazorli to nie łatwe zadanie. Kilkanaście razy wracał pod kurnik przeganiany przez nas i Marc’a lis. Chytre to i uparte. Rudzielec prędzej czy później z pewnością dosięgnie swego.

DSC01559

DSC01565

DSC01581

DSC01582
“Sometimes some crimes go slipping through the cracks. But these two gumshoes are picking up the slack”. / “Gdy cię, skrycie, z gagatkiem zetknie los. Brygada RR raz, dwa usadzi go”.

Despite appearances a stay at Marc’s and Amparo’s is not expensive. The price does not differ much from regular B&B in Andalusia. And it is worth it! Perhaps the forest concert hall will be ready for your arrival.

The Natural Reserve of Sierra de Cazorla is the 2nd biggest protected area in Europe (!). There is an absolute and immaculate silence here. We travel the paths alone, without meeting a single person.

Wbrew pozorom nocleg u Marca i Amparo wcale nie jest drogi. Cena nie różni się w żaden sposób od regularnych B&B w Andaluzji. Na prawdę warto! Może leśna sala koncertowa będzie gotowa na Wasz przyjazd.

Park Narodowy Sierra de Cazorla jest drugą największą przestrzenią chronioną w Europie (!). Panuje tutaj absolutna i nieskazitelna cisza. Na szlakach, podczas naszych wycieczek nie spotykamy prawie nikogo.

DSC01496

DSC01500

DSC01498

DSC01499

This silence is only disturbed by the sound our car’s engine, while we are arduously driving up the El Yelmo mountain. Perhaps the height of 1809m (5935 feet) doesn’t knock you out, but the awareness of having a hundreds meters precipice on both sides of the road can make one dizzy. Aga closes her eyes and covers them with her hands yet a few hundred meters before reaching the peak. I am discourages to do the same only because I know that on the road there are… NO BARRIERS!

This feeling when you start to wonder how are you going to go down the mountain, whilst still climbing it. Especially that our small, shaky Seat has breaks as strong as in a city bike. On the peak of El Yelmo however, we feel like on the top of the world.

Ciszę tą przerywa jedynie odgłos silnika naszego samochodu, gdy mozolnie wjeżdżamy na górę El Yelmo. Być może wysokość 1809m nie powala na kolana, ale świadomość, że po obu stronach drogi znajduje się kilkusetmetrowa przepaść może już przyprawić o zawrót głowy. Aga zamyka oczy i chowa głowę w rękach jeszcze kilkaset metrów przed szczytem. Mnie przed takich zachowaniem powstrzymuje jedynie świadomość, że na drodze… NIE MA BARIEREK!

To uczucie, gdy wyjeżdżając na górę, zaczynacie się zastanawiać jak zjechać w dół… prowadząc małego, chwiejnego Seata o sile hamulców niczym w rowerze miejskim. Na szczycie El Yelmo czujemy się za to niczym na dachu świata.

DSC01508
Our car was exactly here, on this small patch of the road… one careless move… / Dokładnie na tym skrawku drogi, na samym szczycie masywu było nasze auto… jeden nieostrożny ruch…
DSC01510
The few barriers cannot be called a safety precaution. / Nieliczne barierki trudno nazwać zabezpieczeniem.

Should you ask Marc, he would tell you not to take any popular paths in the area. The crowds are as high as in the Polish mountains… He would however reveal a place unknown for tourists. One that is only sometimes visited by local families with their kids. A natural pool with crystal clear water and a magnificent view on the mountains which surround it. I will not tell you where it is… otherwise it would lose its charm.

Jeśli spytać Marca, odradzi on wszelkich wycieczek na najchętniej uczęszczane trasy. Tłumy podobno jak na drodze do Morskiego Oka… Zdradzi za to miejsce którego nie znają turyści, a gdzie tylko czasami spotkać można okoliczne rodziny z dziećmi. Naturalny basen z krystalicznie czystą wodą, ze wspaniałym widokiem na otaczający go góry. Ja go nie zdradzę… inaczej straci swój urok.

DSC01512
An oasis of calmness. There is no road leading to the “pool”, nor its signposted. There is no asphalt here and the area is apparently off limits. Together with a small cut nearby, it is currently on sale. Interested? / Oaza spokoju. Do “basenu” nie prowadzi żaden drogowskaz, nie ma asfaltowej drogi, a teren jest właściwie zamknięty… na sprzedaż, wraz ze stojącą nieopodal chatką. Są chętni?

DSC01543

DSC01546
Cañada de las Fuentes.  A source of Gwadalkiwir river. Aga made a photo of icy water while I was… inside the cave and me feet froze to the ground. / Źródła rzeki Gwadalkiwir. Aga zrobiła zdjęcie z lodowatą wodą podczas gdy ja byłem… w środku i przymarzałem do dna.

DSC01553

DSC01555

DSC01557

Our dinner cannot be numbered among the best, though we are going to remember it for a long time. The owner of the restaurant had big plans. La Tina was supposed to be the best in the world, red Michelin guide book and this stuff… It is hard to fulfill such expectations though when the only person to help is his own wife. The kitchen, while generally tasty, is not much different from what we can eat at home. Still, you may pretend…

The menu is fixed which sounds good. It even looks good, though only before we find out that half of the dishes are not available and there are only two left to choose from… two starters and two main dishes. There are two of us, hence the choice turns out not to be complicated :/ The waiter (owner) thriftily takes our order, nodding his head in acclaim for our excellent choices. Then he comes up to a stereo and turns on a… film music concert. The classics only, like Morricone’s “Mission”… The music pieces are most likely supposed to highlight the taste of the dishes which we are about to be served.

The dish which got “enriched” this way turns out to be a… pork skewer ;)

The main dished served by the chef is a… monumental lobster’s shell on lettuce in an assist of two tomatoes. Aga zealously embarks on a search of that mythical lobster, since we fear that he left his shell and run away before being delivered to La Tina.

We do not have much choice but to eat our portions. With a smile on our faces, surrounded by sounds of the orchestra we nod our heads with delight and lick the fingers. We praise the owner’s wife kitchen as well as the look of the dishes such as… red tomatoes on red plates. Not much else we can do, since the owner circles our table like a vulture or a hungry wolf would circle its prey, prepared and ready to grab the clean plates from us.

We cannot believe that this is still Andalusia… the one which we love for its tapas and an excellent cuisine. We are not ever coming back here…

Kolacji nie możemy zaliczyć do udanych, choć z pewnością będziemy ją długo pamiętać. Właściciel restauracji plany miał ambitne. La Tina miała być najlepsza na świecie, Czerwony przewodnik Michelin i te sprawy… Trudno spełnić te oczekiwania, gdy jedyną osobą do pomocy jest żona, a kuchnia, choć generalnie smaczna, nie odbiega niczym od domowej. Można za to starać się tworzyć pozory…

W karcie tylko menu degustacyjne – brzmi nieźle. Wygląda nawet ciekawie, ale jedynie do czasu kiedy okazuje się. że połowy dań już nie ma i generalnie to zostały do wyboru… dwie przystawki i dwa dania główne. Jest nas dwoje, więc wybór okazuje się nie być specjalnie skomplikowany :/ Kelner (właściciel) skrzętnie odbiera od nas zamówienia, kiwając głową z uznaniem dla naszych wyborów. Następnie, podchodzi do wieży i “częstuje” nas… koncertem muzyki filmowej. Tej największej, jak “Misja” Morricone… utwory mają najwyraźniej podkreślać walory smakowe dań.

Daniem, które zostaje w ten sposób “wzbogacone” jest… szaszłyk wieprzowy ;)

Drugie danie szefowej kuchni to… monumentalna skorupa z homara na sałacie w asyście dwóch pomidorków. Aga z zapałem bierze się więc za poszukiwania owego mitycznego homara, bo mamy podejrzewania że pozbył się skorupy i uciekł zanim dostarczono go do Tiny.

Zjadamy więc nasze porcje, z uśmiechem na ustach, rozmarzeni w dźwiękach orkiestry, kiwając głowami z zachwytem i oblizując palce ze smakiem. Chwalimy smaki kuchni małżonki oraz prezentację dań, taką jak… czerwone pomidory na czerwonych talerzach. Nie da się inaczej, bo nasz gospodarz niczym sęp lub wygłodzony wilk okrąża nas, jego ofiary, zataczając coraz mniejsze kręgi, zwarty i gotowy by odebrać nam wyczyszczony do czysta talerz.

Nie wierzymy, że to wciąż Andaluzja… ta która rozkochała nas w tapas i znakomitej kuchni. W to miejsce już nie wrócimy…

DSC01568
Lobster’s shell on lettuce with… can’t remember, I guess it was caramelized onion or perhaps a tomato…? / Skorupa homara na sałacie z… już nie pamiętam, wydaje mi się, że to karmelizowana cebula, a może pomidor…?
DSC01570
The skewer was so “tired” on a frying pan that the cook decided to hang it out of compassion. / Szaszłyk został tak zmęczony na patelni, że kucharka postanowiła go z litości powiesić.

DSC01571

Advertisements

19 thoughts on “Sierra de Cazorla. Dreams of a Michelin star / Marzenia o gwiazdce Michelin

  1. Ha, ha, ha :D :D Nie mogę z tego szaszłyka! I ten pomidorek na dole – LOL :D A ta sałata z fragmentem zwłok homara w czym się topi? Normalnie koszmarek…
    Za to wycieczka górska w piękne widoki obfitowała :)

    Liked by 1 person

  2. Don’t know if I have looked at these pictures before, but they are great. I’m beginning to make sense of some of the words, because some of from the Spanish. I am of Hispanic blood.

    Like

  3. Humor mám moc ráda a vzít s humorem, nesplněný ideál čehokoliv, je kořením života.
    Ne vždy a vše, co jako ideál vypadá, jím i je?
    Váš fotoblog, možná bude mým ideálem…………

    Liked by 1 person

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s

%d bloggers like this: