Na tropie białowieskich zwierząt / On a trail of Białowieża animals

Pisałem już wcześniej, że obszar Puszczy Białowieskiej przez wieki był prywatnym terenem łowieckim polskich królów, a w późniejszym okresie również rosyjskich carów. To uchroniło puszczę przed zniszczeniem. Dziś panowanie nad nią sprawuje inny władca. Potężny, niezrównany, budzący respekt oraz wielki szacunek swoich poddanych. Okoliczni mieszkańcy, jak za dawnych lat, wiernie składają mu daniny ze swoich plonów, a on odwdzięcza się… wzrostem dochodów z turystyki ;)

Żubr!

Oto główny sprawca naszej wyprawy do Białowieży. Niczym posłowie na misji dyplomatycznej, przybyliśmy z odległej krainy  by złożyć mu hołd. Zaszczytu spotkania żubra można doświadczyć jedynie wczesnym porankiem, co wiąże się z pobudką o 4 nad ranem… Resztę dnia skrywa się on bowiem głęboko w puszczy, oddając się sprawom najwyższej wagi… znaczy trawieniu.

A trawić ma co, bo dziennie dorosły żubr chłonie zawrotną ilość 50kg pokarmu!

 

I mentioned already before that for ages the area of Białowieża Forest had been a private hunting ground for Polish kings, as well as (at later periods) for Russian tsars. This kept the forest safe from destruction. Today however, there is a different ruler. Powerful, unmatched, commanding respect and great esteem among his subjects. The locals, as in the old times, continue to faithfully pay tribute to him from their harvest and he repays them by… increasing the income from tourism ;)

European Bison!

To see it was the main reason for us visiting Białowieża. Like legates on a diplomatic mission, we came from a far away land to make a bow. It is only in the early morning, that one can have an honor to meet a bison, which means that we need to wake up at 4AM… For the rest of the day, the king hides himself deep in the forest, tending to the matters of highest urgency… that is digesting.

He has got a lot to digest by the way, since daily he can eat as much as 50kg of food!

DSC03520

DSC03323
Wyruszamy na poszukiwanie tropów / Setting out to look for animal trails

Po długich poszukiwaniach trafiamy wreszcie na pierwsze ślady. Jeszcze świeże. Nie mamy wątpliwości, że przechodził tędy wraz ze swoją świtą król puszczy.

 

After a long search we finally stumble upon the first tracks. Still fresh. There is no doubt that the king of the forest was here, together with his minions.

 

DSC03188

DSC03206
Tak świeże jak to możliwe. Żubry musiały przechodzić tędy dziś rano / As fresh as it gets. The bisons must have passed through here in the morning
DSC03191
Moje pełne nadziei obserwacje nie przyniosły spodziewanego efektu / Although full of hope, my search has not led me to an expected outcome

Po jakimś czasie zaczynamy się jednak zastanawiać. Czy “ślady” na łące nieopodal puszczy zostawił żubr, czy może… krowa?

Z drugiej strony… skąd w puszczy wzięła się krowa?

Podobne przemyślenia zdają się mieć obserwujące nas z drzew wiewiórki.

 

After some time though we start to wonder. Were the “tracks” on a meadow nearby left by a bison or… a cow?

On the other hand… how would a cow end up in a forest?

The squirrels, observing us from the trees nearby, seem to share our thinking.

 

DSC03190

DSC03671

 

Tego dnia nie dane nam jest zobaczyć największego żyjącego zwierzęcia w Polsce…

Nic straconego. Puszcza Białowieska jest domem jeszcze wielu zwierząt. Kierujemy się na ścieżkę nieopodal miasteczka, w którym mieszkamy. To jedna z tych dróg, które pamiętają chyba czasy carskie gdy asfalt był jeszcze technologią nieznaną. Jest ona ostoją rzadkiego ptaka – Orlika krzykliwego. Jego nazwa jest jak najbardziej trafiona – wydawane przez niego odgłosy przypominają krzyczenie.

Słyszymy je niemal natychmiast. Najpierw daleko, kilkaset metrów od nas, następnie bliżej, prawie nad naszymi głowami.

Jest! – krzyczymy pędząc w stronę skąd dochodzą nas odgłosy i obracając głowami w nadziei na rzadki widok.

Dopiero na końcu ścieżki, po godzinie, na dywanie żółtych, jesiennych liści dostrzegamy tablicę o treści:

“Orlik Krzykliwy pojawia się w  Polsce w kwietniu, by na przełomie września i października odlecieć do ciepłych krajów. […]”

Mamy początek listopada… ;)

Nasze zażenowanie przerywa odgłos stukania z drzewa nieopodal. Na gałęzi, tuż nasz naszymi głowami przysiadł w swojej czerwonej czapeczce i czarnym płaszczyku dzięcioł. Kilka dni później, podczas spaceru z Panem Arkiem dowiadujemy się, że ta inteligentna bestia aby wydobyć nasiona z szyszek świerkowych  wtyka szyszkę w korę drzewa żeby nie uciekła mu spod dzioba! Fachowo nazywa się to “kuźnią”.

 

On that day eventually, we failed to see the biggest living animal in Poland…

Nothing is lost though. Białowieża Forest is a home for many other animals. We wander towards a small path not far from the village we stay in. This is one of those roads, which remember the time when asphalt was still an unknown invention. It is also a habitat for a rare bird – Lesser spotted eagle. The sounds it makes are reminiscent of shouting hence in Poland it’s ashouting eagle“.

We hear them almost instantly. Firstly far away, few hundred meters from us, then closer, almost above our heads.

There it is! – we shout, running towards the sound, turning our heads around in hope of spotting it.

Only at the end of the path, after an hour, on a carpet of yellow, Autumn leaves we notice a board with a note:

“Lesser spotted eagle can be seen from April, till September/October and later departs to look for warmer climes. […]”

It’s November already… ;)

Our embarrassment is stopped by a sound of knocking coming from a tree nearby. A woodpecker set on a branch, wearing his red cap and a black coat. A few days later, during a walk with our guide Mr. Arek we learn that this intelligent beast knows how to get the seeds out of the pine-cones by sticking it into the chinks within the tree bark. This particular behavior, is known in Polish as “a forge“.

 

DSC03673

 

DSC03432

DSC03455

Niestrudzeni łowcy nigdy się nie poddają. Decydujemy się maksymalnie wykorzystać podarowany nam przez jesienne słońce czas. W lesie z pewnością muszą znajdować się większe zwierzęta niż wiewiórki i ptaki. Nieopodal natykamy się na ślady pozostawione przez stado, a niedużo później na piękne sarny i łanie!

 

Tireless “hunters” never give up. We decide to use the time given to us by warm Autumn sun well. There have to be animals larger than squirrels and birds in the forest after all. Soon, nearby we notice new tracks, left here by a herd of unknown origin. A bit later, we are very lucky to come across beautiful does and hinds!

DSC03338
Stwierdzenie liczebności stada muszę pozostawić specjalistom / Finding out how large the herde was, has to be left to professionals

DSC03337

DSC03209
Mój analityczny umysł podpowiada mi, że mamy tutaj do czynienia z jednym zwierzęciem  / My deductive mind tells me that this was left by a single animal
DSC03258
Czy Wy też macie wrażenie, że sarna po lewej wygląda jak wklejona za pomocą Photoshopa? / Is it only me, or for you the doe on the left looks like it got pasted here in Photoshop?
DSC03265
Zaczekajcie na mnie! / Wait for me!
DSC03517
Do niedawna byłem pewny, że sarny i łanie to jedno i to samo… zaraz, to czym była Bambi? / Till now I was quite sure that does and hinds are the same thing… wait, so which species was Bambi?

 

“Dzik jest dziki, dzik jest zły, dzik ma bardzo ostre kły. Kto spotyka w lesie dzika niech na drzewo szybko zmyka!”.

Polski poeta Jan Brzechwa wprowadza nas w błąd. Podczas spotkania z dzikiem najlepiej stać nieruchomo. Jeśli go nie sprowokujemy, nie zaatakuje. A zresztą, drzewa w puszczy rzadko nadają się do wspinania ;)

Dostrzec dzika pośród brązowych, jesiennych liści jest jednak bardzo trudno. Przekonujemy się o tym na własnej skórze. Pewnie dlatego, że dwóch mieszczuchów w lesie dostrzec jest niezwykle łatwo ;). Dziki skrywają się przed nami, ale nie są w stanie zatrzeć po sobie śladów. 

“A Boar is wild, hard to adore, he’s got sharp fangs, what is more. Should a wild boar sturtle thee, run and climb the nearest tree”*.

Polish poet Jan Brzechwa leads us astray. Should you meet a boar, it’s best to stand still. Not provoked, it will not attack you. Well, apart from that, the trees in this forests- are rarely suitable for climbing anyway ;)

It is a very hard task to notice a boar lying on brown, Autumn leaves. We got to know this to our cost. The reason for this, I guess, is that it is surely very easy to notice a couple of city persons in a forest ;). The boars hide from us, though they are not that good in covering their tracks.

*It is my own translation of a poem.

DSC03389

 

DSC03390
Dziki buchtują w ziemi w poszukiwaniu pokarmu, a potem cały las (dosłownie!) wygląda tak / Boars dig in the ground in search of food and then the whole forest (literally!) looks like this
DSC03391
Hmm, najwidoczniej tym razem pokarm udało się znaleźć / Hmm, it seems like that they succeded in finding food eventually

 

Podmokłe tereny w części Puszczy Białowieskiej nad rzeką Narewka są natomiast wymarzonym domem dla rodziny bobrów.

Chcąc je spotkać musieliśmy wykazać się dużą cierpliwością. Ciepłe ubranie było również niezbędne, bowiem temperatura spadła w międzyczasie już do 0°.  Najpierw słychać było cichutki plusk, potem nad podwodną bobrzą norą nurt wody wzburzył się lekko, by odkryć przed nami czarny grzbiet zwierzęcia. Ale tylko na chwilę, na momencik. Tego dnia, zaopatrzeni przez Pana Arka w noktowizory towarzyszymy bobrom przy kolacji z pędów trawy :)

 

Wetland terrains in parts of the Białowieża Forest by the river of Narewka are instead a dream home to a family of beavers.

Wanting the meet them, we needed to prove ourselves in patience. Warm clothes were necessary as well, since the temperature has now dropped below 0°. At first, there was a silent plop heard. Then, near the underwater beaver’s den the water surface revealed a back of an animal. Only for a moment though, a short while, before it disappeared again. On this day, equipped with night-vision devices (a courtesy of our guide) we stayed to accompany the beavers in their supper.

DSC03472

DSC03475

DSC03480
Bobrze żeremia wyglądają bardziej okazale niż wiele obecnych projektów architektonicznych / Beavers dens look much better than a lot of current architectural designs

DSC03483

DSC03484
To jedno z naszych ulubionych zdjęć (tak, zrobiła je Aga). Jeśli ktoś ma jeszcze wątpliwości do stanu uzębienia bobrów / This is one of our most favorite photos (yes, it was done by Aga). Does anyone still have any doubts about the state of beavers’ teeths?
DSC03494
Cały wieczór czekaliśmy na randkę z tym oto przystojniakiem / We have waited an entire evening for a date with this handsome guy here

Niewiele brakowało, a nie moglibyśmy oglądać bobrów w Puszczy Białowieskiej. Ostatni rdzenny mieszkaniec tych terenów zniknął bowiem w połowie XIX wieku. Na szczęście reintrodukcja dzięki pomocy strony białoruskiej spowodowała, że ich żeremia znów stały się nieodłączną częścią krajobrazu.

No dobrze, ale gdzie te żubry?

Audiencja jak się okazało przesunięta została (bez naszej wiedzy) o 24 godziny ;) Wstajemy więc znów przed świtem i próbujemy odnaleźć drogę do ostoi żubrów wśród białej jak mleko mgły.

 

And to think that we nearly lost the population of beavers for Białowieża Forest.  The last of them disappeared in the middle of the XIXth century. Fortunately they got reintroduced with the help from the government of Belarus and now, once again, beaver lodges are an inherent part of the landspace.

Good, but where are the bisons?

The audience, as it happened, was postponed (without our knowledge) by 24 hours. We yet again needed to wake up before sunrise and find a path through a milky fog leading to a bison’s territory.

 

DSC03509
Wieże zostały wybudowane specjalnie do obserwacji żubrów. Szkoda tylko, że zwierzęta omijają je szerokim łukiem / This towers were build especially for watching bisons in a wild. Unfortunately they never choose to show up here

DSC03510

“Dobrze jest czasem posiedzieć przy żubrze…”

Wreszcie są. Duże stado majestatycznym krokiem podąża niespiesznie w kierunku lasu. Żubry dopiero co poskromiły swój apetyt i udają się na zasłużony odpoczynek. Nie zwracają uwagi na samochody ani na robiących zdjęcia gapiów. Nie muszą, nie mają się czego obawiać. To przecież dzięki ludziom powróciły do Puszczy Białowieskiej i są teraz jej ukochanym symbolem.

 

It’s good to sit with a bison from time to time”*.

At last. A huge herd is slowly moving towards a forest carefully minding their each and every step. They’ve just eaten and now they intend to have a well deserved rest. Bisons seem not to be disturbed by cars or people making photos from afar. They have no reason to fear us. It is yet, thanks to men, that they could return to Białowieża Forest and become it’s beloved symbol.

*It is a famous quote from a Polish beer (Żubr – en. bison) commercial.

DSC03528

DSC03530
Ukryjmy się szybko, zanim opadnie mgła! / Let’s hide, quick, before the fog goes away
DSC03532
Wolniej się nie da? / Can it get any slower than that?

DSC03536

DSC03538

DSC03549
No i na co się tak gapisz? / What are you looking at?

W średniowieczu, w niektórych krajach europejskich, między innymi w Niemczech czy właśnie w Polsce, polowanie na żubry było królewskim przywilejem. W owych czasach żyło tu ich prawie 2000! Podobnie jak w przypadku bobrów jednak – spotkał je okropny los. Ostatni żubr w puszczy został zabity w kwietniu 1919r…

Na ich powrót trzeba było czekać 10 lat i choć po II Wojnie Światowej ocalało ich jedynie 17, to wkrótce ich los się odwrócił. Dziś w polskiej części Puszczy Białowieskiej żyje ponad 600 żubrów. Około 400 spotkać można na Białorusi. Raczej trudno im wpadać do siebie z wizytą. Żubry co prawda wizy nie potrzebują ale pewnym utrudnieniem może być graniczny płot.

In the Middle Ages  in some parts of Europe including Germany and Poland, bison hunts were a prerogative of kings. In those times, there were as many as 2000 European bisons here! Similarly to beavers though, they suffered a terrible fate. The last bison in Białowieża got killed in April 1919…

It took 10 years of waiting before they reappeared and although only 17 of them survived the World Way II, soon the odds started to change. Today there are as many as 600 European bisons living in Białowieża Forest. Less, around 400 of them can be found in Belarus. It would be however rather difficult for them to be paying cross-border visits. Bisons don’t need visas, but a border fence might prove to be a difficult obstacle.

DSC03552

DSC03223

DSC03242
Żubry, będąc największą atrakcją regionu jak widać dostały jak widać dofinansowanie do szkolenia “pozowanie do zdjęć: poziom zaawansowany” / Bisons, being the biggest attraction if the region seem to have received funds to attend a course “modelling: level advanced”

DSC03248

Jakby w nagrodę za nieustępliwość i upór w tropieniu zwierząt, na sam koniec naszej wyprawy puszcza przygotowała dla nas wspaniałą niespodziankę. Wilki! Nagle, w całkowitej ciemności i ciszy rozległo się wycie całej watahy. Przepiękna wilcza pieśń zmroziła nam krew w żyłach, zachwyciła i wzruszyła do łez. Z przyczyn oczywistych nie byłem w stanie zrobić zdjęcia ;)

***

Informacje praktyczne:

W Puszczy Białowieskiej naliczono się 12 tysięcy gatunków zwierząt. Spośród ssaków spotkać można tu nietoperze, rysia (jest ich jedynie 20…), lisa, jenota, borsuka, wydrę, łosia, jelenia, sarnę i dzika. W tym roku po raz pierwszy zaobserwowano również imigranta. Na zdjęciu dał się złapać szop pracz! . Wcześniej drogę do puszczy przetarła mu norka amerykańska.

Żubry najłatwiej spotkać na północ od rezerwatu ścisłego poczynając od wioski Gruszki aż do Nowego Masiewa.

Bobry sporadycznie dadzą się podejrzeć w okolicach Kosego Mostu nad rzeką Narewka. Przyda się samochód.

Pozostałe zwierzęta mogą być wszędzie. Trzeba tylko mieć oczy i uszy szeroko otwarte :)

As a reward for our perseverance in tracing wild animals, on the last day of our trip, the forest has prepared a special gift for us. Wolves! Suddenly, surrounded by total darkness and silence we heard a howl of a pack of wolves. The most beautiful wolves’ song sent a chill down my spine, got me delighted and deeply moved. For obvious reasons, I was not able to shoot any photos of the pack ;)

***

Worth to know:

It is estimated that Białowieża Forest is home to as many as 12 thousand species of animals. Among mammals, there are bats, lynxes (only 20 of them though…), foxes, raccoon dogs, badgers, otters, elks, deers, does and boars. This year we have also had an immigrant. A racoon has been spotted. Earlier, the land invited a guest from America – an American mink.

You can see bisons most easily north of the Natural Reserve, between two villages – Gruszki and Nowe Masiewo.

Beavers might be happy for you to join them nearby a bridge called Kosy Most on Narewka river. A car might be essential.

Other animals are lurking everywhere. You just have to keep your eyes and ears open :)

Advertisements

123 thoughts on “Na tropie białowieskich zwierząt / On a trail of Białowieża animals

    1. Thank You! There are, they were almost extinct but are now the biggest treasure of the North Eastern Poland. It is quite a thing to spot one in the forest itself. They hide well. Thank You for your visit!

      Liked by 1 person

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s

%d bloggers like this: