Kruszyniany. On Tatar’s trail / Na tatarskim szlaku

Dżemil smiles at our sight. There are not many tourists here at this time of year, but every one of them can count on the guide’s help. When he starts to speak, the words come out as fast as if from a machine gun. One the one hand, it is because of his passion and engagement, on the other… because of the temperature. While we are wearing thick winter jackets, Dżemil is shivering with cold, wearing  a light pullover only. Nevertheless, he is continuously trying to warm up the atmosphere by telling a joke or  a funny anecdote.

“Those Tatars, they are really nice” – we’re thinking.

Dżemil continues his story – about Tatar’s history, fighting and bravery of Tatar troops as well as about the harsh fate of his ancestors in Poland. With openly manifested pride and a huge smile on his face, he mentions the names of significant Tatars, who rendered outstanding services to Poland and the rest of the world

Do you know that the star of the absolutely cult (and never-ending) series Death Wish – Charles Bronson was a son of a Tatar? As it happens, Henryk Sienkiewicz, famous Polish writer and a Nobel Prize winner has similar roots as well.

The answer to the question, how on earth Tatars, Muslims turned up on a Polish soil, can be found in the times of  a Grand Duchy of Lithuania. They got welcomed with open arms, already in the XVI century by Lithuanian prince Vytautas the Great, whose ambition was to have Tatar armies at his disposal. They were coming from Crimea as well as from the terrains held by a Golden Horde and they were settling nearby Grodno and Vilnius. At a certain point, their numbers grew to as high as 5,5 thousands.

In a few following centuries, Tatars fought bravely in Polish armies, receiving soldier’s pay, which was enough for basic needs. However, in the XVII century, the royal treasury was empty, so the king John III Sobieski paid the liabilities by granting them lands of today’s Podlasie.

When we ask Dżemil if he feels more Tatar then Polish, he answers confidently that he IS Polish… and after a while he adds proudly “with Tatar roots”.

Dżemil uśmiecha się na nasz widok. O tej porze roku turystów jest niewielu, ale każdy z nich może liczyć na pomoc przewodnika.  Kiedy już zaczyna mówić, strzela słowami niczym z karabinu maszynowego. Z jednej strony winna jest temu pasja i zaangażowanie, z drugiej… temperatura. Podczas gdy my mamy na sobie grube zimowe kurtki, Dżemil trzęsie się z zimna ubrany jedynie w wątły sweterek. Stara się mimo wszystko co jakiś czas rozgrzać atmosferę rzucając dowcipem lub opowiadając zabawną anegdotę.

“Ale sympatyczni Ci Tatarzy” – myślimy.

Dżemil kontynuuje swoją opowieść – o historii Tatarów, walce i odwadze oddziałów tatarskich oraz trudnych losach swoich przodków na ziemiach polskich. Z nieskrywaną dumą i wielkim uśmiechem na ustach wspomina wielkich Tatarów, którzy zasłużyli się dla Rzeczypospolitej i reszty świata.

Czy wiecie na przykład, że gwiazdor absolutnie kultowej (oraz niekończącej się) serii Życzenie ŚmierciCharles Bronson był synem Tatara? Podobne korzenie ma również jak się okazuje nasz noblista Henryk Sienkiewicz.

Odpowiedzi na pytanie jak Tatarzy, wyznawcy Islamu, znaleźli się na polskich ziemiach należy szukać w czasach Wielkiego Księstwa Litewskiego. Przyjmował ich już w XIV w. książę litewski Witold by mieć do swojej dyspozycji stale gotowe do walki oddziały. Tatarzy przybywali z Krymu oraz z terenów ówczesnej Złotej Ordy, a osiedlali się w okolicach Grodna i Wilna. Ich liczba w pewnym momencie sięgnęła 5,5 tysiąca.

Przez kolejne stulecia Tatarzy walczyli w wojskach polskich dostając za to żołd, który umożliwiał przetrwanie. Jednak w XVII w. skarbiec królewski świecił pustkami, więc król Jan III Sobieski pokrył zobowiązania nadając im posiadłości ziemskie na terenach dzisiejszego Podlasia.

Gdy pytamy Dżemila czy czuje się bardziej Polakiem, czy Tatarem, odpowiada pewnie i bez namysłu, że jest Polakiem… by dumnie dodać po chwili “pochodzenia tatarskiego”.

DSC02866DSC02867DSC02868DSC02869

A green mosque, which we are visiting courtesy of Dżemil stands in  Kryszyniany – one of a few villages inhabited nowadays by Muslim communities in Poland. Poland is a catholic country but here, there are as many Muslims as Catholics,  and altogether… their number is 10 times smaller than the number of the Orthodox. This might sound like an explosive mix, but apparently there is peace and neighbourly friendship in a village.

Kruszyniany mosque is a unusually modest building. It is far different from the wonders of the Muslim world in Asia or Africa. It reminds me rather of a wooden church. The only hint we get about its purpose are the domes of the towers with a crescent on top. Nevertheless, it is a worship center for thousands of Polish Muslims, who gather here every year to celebrate most of their religious festivals.

Kruszyniany mosque can be seen in details with a sneak peek inside right HERE.

A bit behind, hidden in a shadow of the forest is a “mizar”, a Muslim cementary, where Allah worshippers are still being buried. It is a pity, that the Polish, Russian and Arabic inscriptions on graves, are mostly long gone.

Zielony meczet, po którym oprowadza nas Dżemil stoi we wsi Kruszyniany – jednej z niewielu miejscowości zamieszkałych obecnie przez społeczność muzułmańską w Polsce. Polska jest krajem katolickim, a mimo to, muzułmanów jest w wiosce tyle samo co katolików, a wszystkich razem jest… 10 razy mniej niż wyznawców prawosławia. Może to brzmieć jak wybuchowa mieszanka, ale we wsi panuje spokój i sąsiedzka przyjaźń.

Meczet w Kruszynianach to niezwykle skromny budynek. Daleko mu do cudów muzułmańskiego świata w Azji czy Afryce. Przypomina raczej drewnianą cerkiew lub kościółek. Jedyną wskazówką co do jego przeznaczenia są kopuły wież zakończone półksiężycem. Jest on jednak centrum wyznaniowym dla tysięcy polskich muzułmanów, którzy wspólnie obchodzą tutaj większość swoich świąt.

Meczet w Kruszynianach można obejrzeć w szczegółach, a nawet zajrzeć do środka TUTAJ.

Nieco z tyłu, skryty w cieniu drzew znajduje się mizar, cmentarz, na którym wciąż chowani są wyznawcy Islamu. Szkoda, że napisy na grobach, w języku rosyjskim, arabskim i polskim zatarł już w dużej mierze czas.

DSC02882
Dżemil tłumaczy nam, że duży kamień wskazuje miejsce położenia głowy zmarłego, a mały – jego nogi / Dżemil explained to us that the big stone shows the location of a dead man’s head, which the small one – of legs.

DSC02892DSC02894

Our visit in Kryszyniany is also a great occasion to taste some of the Tatar delicacies. The cuisine, as such it very rich, marked by centuries of travels through two continents and numerous lands. Nomadic style of life and grasslands often meant difficulty with access to fresh water, hence the dishes were mostly fried and baked. The kitchen is dominated by mutton, beef, dairy, vegetables and spices. Thanks to the influences of Turkish, Ukrainian, Russian and Greek kitchens – the final combination is a marvel. You can try and taste it in Tatarska Jurta, created and led by a Tatar – Dżenetta Bogdanowicz.

Wizyta w Kruszynianach jest również świetną okazją żeby zasmakować tatarskich przysmaków. Kuchnia to bogata, naznaczona wieloletnią wędrówką Tatarów poprzez dwa kontynenty oraz liczne krainy. Koczowniczy tryb życia i stepowy krajobraz oznaczały często utrudniony dostęp do wody, stąd potrawy głównie smażono oraz pieczono. Dominują mięso baranie, wołowe, nabiał, warzywa i liczne przyprawy. Wraz z wpływem kuchni tureckiej, ukraińskiej, rosyjskiej i greckiej powstał fascynujący efekt końcowy. Można go dziś spróbować  w prowadzonej przez Dżeneccie Bogdanowicz Tatarskiej Jurcie.

DSC02904
Kozina z kaszą gryczaną / Goat meat with buckwheat

 

DSC02907
Kołduny, które macza się w rosole i zjedzone zawsze w całości / traditional dumplings which should be dipped in broth and eaten always in one piece

***

The mosque is open daily for visitors at 9am – 7pm since May until the end of September.

In order to enter the mosque outside these months, you would need to arrange the visit earlier with Dżemil Gembicki (phone no. +48 502-543-871; e-mail: kryszyniany@op.pl)

***

Meczet otwarty jest dla zwiedzających codziennie w okresie od początku maja do końca września w godzinach od 9.00 do 19.00.

Żeby zobaczyć meczet od w pozostałych miesiącach należy umówić się wcześniej z panem Dżemilem Gembickim (tel. 502-543-871, e-mail: kruszyniany@op.pl)

Advertisements

72 thoughts on “Kruszyniany. On Tatar’s trail / Na tatarskim szlaku

  1. Great post! I found the cemetery photographs interesting – I’ve never seen anything like that. Also the food looks quite interesting and definitely not like anything I’ve experienced here in the states. Thank you also for the English version. I really appreciate that!! :)

    Liked by 2 people

    1. I am glad that You like the English version! Thank You for your kind words! This has also been the first time in my life to see a Muslim cementary. And the food was delicious, hard to find something like this elsewhere. Cheers!

      Like

  2. Thanks for giving us a look at this nice place of worship. I went and had a look inside also. A really interesting write-up, it also reinforces my belief that Muslim and other faith can live in peace and that Muslims are also peace loving people.

    Liked by 1 person

  3. The Philippines is a Catholic country with Muslim communities too. We even have Muslim holidays, but ironically I haven’t even immersed myself in any of the mosques and their culture. What a wake up call, maybe one time. It needs to be arranged.
    I would agree too that this mosque you showed is kind of different. I haven’t seen anything similar to that here.
    I like this post! Feels like I was there too :)

    Liked by 1 person

    1. Hi Venus Marie. You should definitely give it a try and “sightsee” some of the Muslim mosques and monuments as well. Not many chances to do that in Poland as you might suspect. We had to drive for 500km to see it. I am very glad that you liked the post! Cheers!

      Like

  4. O Kruszynianach słyszałam już wielokrotnie i cieszę się, że tam zawitaliście. W obecnym czasie chyba cała Europa powinna się uczyć tolerancji od ludzi tam mieszkających.
    Jedzonko wygląda przepysznie – takie w sam raz dla mnie ;)

    Liked by 1 person

  5. this was great…thanks for the photos and the stories. You have a wonderful history. Its too bad that religions of the world can’t get along like they do here.
    Thanks again ~ Dave

    Like

    1. Thank You Liz! Makes me very happy to read so nice comments! The dumplings might look like pierogi, however your eat them with broth and You must put a whole dumpling into your mouth – only then a right taste is achieved ☺

      Like

  6. Wow, I would never have take into consideration that in Poland dominated by catholicism – partly in its worst manner – such is possible. Hopefully your new quite crazy right-winged and nationalist government will not create problems for this small island of peace.

    Liked by 1 person

    1. Hi :) Indeed, your words speak of wisdom – I am quite afraid that what we have built so far might be destroyed by what’s happening right now… I tell myself that Poland has a long history of enduring such difficult times, therefore I am an optimist! Cheers!

      Liked by 1 person

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s

%d bloggers like this: