Merida. El Mundo Maya

Pedro is a student of Universidad Autónoma de Yucatán in the faculty of humanities. He came to Merida from the south drawn here by city’s international nature. He is especially fascinated by history of Mexico with special focus on Maya culture. He slowly builds our interest passionately explaining the facts behind the famous landmarks around red hot square of Plaza Grande. Using proficient English he mentions that an opportunity to talk with tourists is a great foreign language practice as well as a perfect chance to get accustomed to various different cultures. In this free time Pedro, together with his colleagues, would frequent meetings of a group dedicated to preserving Maya culture and keeping its traditions alive for future generations.

Sounds lovely. Thought sadly Pedro turns out to be a professional con as well.

Pedro jest studentem Universidad Autónoma de Yucatán na wydziale nauk humanistycznych. Do Meridy przybył z południa, a przyciągnął go międzynarodowy charakter tego miasta. Szczególnie pasjonuje go historia Meksyku, a przede wszystkim kultura Majów. Pomału wzbudza nasze zainteresowanie opowiadając z pasją o zabytkowych budynkach okalających rozgrzany do czerwoności Plaza Grande. Posługując się perfekcyjnym angielskim tłumaczy, że rozmowa z turystami jest świetnym  ćwiczeniem obcego języka oraz doskonałą okazją do poznania innych kultur. W wolnych chwilach Pedro, wraz ze znajomymi uczęszcza na spotkania grupy, która zajmuje się utrwalaniem kultury Majów i zachowywaniem ich tradycji dla następnych pokoleń.

Brzmi wspaniale. Szkoda tylko, że Pedro jest również zawodowym oszustem.

DSC05044

One of the most interesting souvenirs once can bring back with him from Mexico is a hammock. Truth to be told, it would often end up hidden deep inside a wardrobe or thrown into a dark corner, yet still it is an enjoyable purchase. As it turned out Merida is a perfect place to buy it. This is when we are coming back to our friend.

Finally, once we are able to recreate from memory the entire city’s plan and explain a background of each and every statue in sight Pedro remembers its time to run for this evening classes. Before he does that however, he gives us one more advice.

“Should you want to buy products made by real Mayas and ensure your money is spent to preserve their culture, I recommend a shop called El Mundo Maya”

The shop is impressive indeed. It has multiple floors, features a range of products and a kind service. And there are hammocks. Price: 3000 Mexican pesos (ca. 200USD). “It is real henequen, best quality” – vendor tells us with a smile. Comfortable, soft, family hammock looks so great we want it. But if there’s anything we learned during our travels is that there are no coincidences.

A moment later, apparently during his short “break between classes” Pedro enters the shop and picks up a pile of banknotes – decent pay for this today’s work.

Jedną z najciekawszych pamiątek, które można przywieźć z Meksyku jest hamak. Co prawda najczęściej kończy schowany głęboko w szafie lub rzucony w kąt, z racji tego, że nie ma go gdzie powiesić, ale i tak cieszy. Okazuje się, że najlepszym miejscem na jego zakup jest Merida. I tu wracamy do naszego przyjaciela.

Gdy potrafimy już odtworzyć z pamięci plan miasta oraz pochodzenie każdego z obecnych na placu posągów Pedro przypomina sobie, że czas biec na wieczorne zajęcia. Zanim to robi daje nam jeszcze dobrą radę:

“Jeśli chcecie nabyć produkty robione przez prawdziwych Majów oraz upewnić się, że zapłacone pieniądze pójdą na propagowanie ich kultury to polecam sklep El Mundo Maya”.

Sklep faktycznie robi wrażenie, piętrowy, z mnóstwem produktów oraz miła obsługą. Na pięterku są i hamaki. Cena: 3000 peso meksykańskich (tak przeszło 700 złotych). “To prawdziwy henequen, najlepsza jakość” – zachwala swój towar sprzedawca. Wygodny, miękki, rodzinny hamak podoba nam się tak bardzo, że chcemy go mieć. Ale jeśli czegoś nauczyły nas nasze podróże to tego, że nie należy ufać zbiegom okoliczności.

Chwilę później, najwyraźniej podczas krótkiej “przerwy między zajęciami” do sklepu wchodzi Pedro i odbiera od właściciela plik banknotów – zapłatę za dzisiejszą pracę.

DSC05042
El Mundo Maya  looks friendly and harmless, yet in fact it is a true business center – those working here have less in common with the Mayas than BP with environment protection if the Gulf of Mexico. / El Mundo Maya wygląda przyjaźnie i niewinnie, ale to centrum interesów. Pracujący tutaj ludzie mają z Majami tyle wspólnego co BP z ochroną środowiska w Zatoce Meksykańskiej.

Merida can boast about one of the largest historic city centers in both Americas (right behind Mexico City and Havana). At the same time, despite its over 1 million inhabitants the city keeps its fantastic character of a small town. There are rows of colonial houses along the streets and these days some of them are being brought back to their former glory.

Merida może pochwalić się jednym z największych historycznych centrów w obu Amerykach (zaraz po Mexico City oraz Havanie). Jednocześnie, pomimo swoich prawie miliona mieszkańców zachowuje fantastyczny charakter małej miejscowości. Wzdłuż ulic ciągną się kolonialne domy, z których część jest dziś przywracana do dawnej świetności.

DSC05115

At the beginning of the XXth century Merida was growing in an amazing pace while money poured here from the henequen industry. Some historians claim that Merida back then was home to a biggest number of millionaires in the entire world. One can easily believe that should he take a walk along city’s main artery Paseo de Montejo.

Jeszcze na początku XX wieku Merida rozwijała się w szaleńczym tempie, a stały dopływ pieniędzy pochodził z uprawy henequenu. Podaje się, że miasto było w tych czasach domem dla największej liczby milionerów na świecie. Można w to z łatwością uwierzyć jeśli wybierzecie się na spacer wzdłuż głównej alei miasta Paseo de Montejo.

DSC05109
Fresh fruit can be bought almost everywhere in the center of Merida. / Świeże owoce można kupić w Meridzie prawie na każdym kroku.

Merida is also a very friendly city. It craves for new relationships and is open and welcoming to everyone interested in paying it a visit. Pedro is an exception from this rule. Mexicans are kind people, smiling, helpful and what is most important, very honest. During our travels we meet many of them and some we are going to remember for a very long time.

Jest w końcu Merida miastem niezwykle przyjaznym, wręcz domagającym się nowych znajomości i otwartym dla wszystkich zainteresowanych jego zwiedzaniem. Pedro jest tutaj absolutnym wyjątkiem. Meksykanie to przemili ludzie, uśmiechnięci, pomocni i przede wszystkim bardzo uczciwi. Podczas naszej podróży spotykamy jeszcze wielu i część z nich będziemy wspominać jeszcze bardzo długo.

DSC05110

One of those would most definitely be Rosalinda and her husband Jan (who turns out to be Belgian actually). Together they run a hostel in Merida. Their place is warm (not only because of temperature inside rooms) and hospitable. Jan met his wife in Europe where Rosalinda worked as an interpreter for the Mexico’s national team. Love from the first sight tangled their lives and led them to Yucatan where they continue to lead a peaceful life.

Yet the hosts, as it turns out, are not the only permanent residents of Casa Chalia. There’s also Fidel.

Jedną z tych osób jest z pewnością Rosalinda oraz jej mąż Jan (który okazuje się akurat być Belgiem). Wspólnie prowadzą w Meridzie hostel, miejsce ciepłe (nie tylko ze względu na temperaturę w pokojach) oraz gościnne. Jan poznał swoją małżonkę w Europie gdzie Rosalinda pracowała jako tłumaczka reprezentacji Meksyku. Miłość od pierwszego wejrzenia splątała ich losy i zaprowadziła na Jukatan, gdzie wiodą spokojne i wolne od trosk życie.

Ale gospodarze, jak się okazuje, nie są jedynymi stałymi mieszkańcami Casa Chalia. Jest jeszcze Fidel. 

DSC05053
Somewhat sad look of Fidel’s muzzle must mean his awareness of the immensity of responsibility he has as Superdog in this cruel world. / Nieco refleksyjne i smutne spojrzenie Fidela oznacza zapewne świadomość ogromu odpowiedzialności jaka spoczywa na roli Superpsa na tym okrutnym świecie.

Fidel, as you may easily suspect, comes from Cuba. He arrived in Yucatan with a couple of Cubans who left him behind after their visit at Casa Chalia. Good hearts of our hosts couldn’t let them walk away from the dogs sad story and since every cloud has a silver lining Fidel now enjoys a new home.

Apart from food and a place to live Fidel also received a wardrobe full of dog’s clothes. Every morning we saw him parading in a different one. Photos feature our favorite – an outfit of a superdog.

Fidel jak nietrudno się domyśleć pochodzi z Kuby. Na Jukatanie pojawił się wraz z małżeństwem Kubańczyków, którzy porzucili go podczas swojej wizyty w Casa Chalia. Dobre serce naszych gospodarzy nie pozwoliło im przejść obok sprawy obojętnie, więc, szczęście w nieszczęściu, Fidelowi dane zostało cieszyć się nowym domem.

Niejako w pakiecie z właścicielami Fidel dostał również całą szafę pełną psich kubraczków. Codziennie rano można więc było go spotkać przebranego w jeden z nich. Na zdjęciach pokazujemy nasz ulubiony strój superpsa.

DSC05048DSC05140DSC05051DSC05141

***

For those of you planning to book a night at Casa Chalia a couple of tips about the city. In Merida do make sure to visit San Ildefonso cathedral, residence of the Montejo family – a museum called Casa de Montejo as well as Palacio de Gobierno. The latter one mostly due to its spectacular series of murals presenting a symbolic history of the Mayas. I only wonder if this is where Pedro learned all his knowledge.

***

Dla planujących wycieczkę i nocleg w Casa Chalia kilka porad odnośnie miasta. W Meridzie warto zwiedzić Katedrę San Ildefonso, rezydencję rodziny Montejo, czyli muzeum jakże oryginalnie nazwane Casa de Montejo oraz Palacio de Gobierno. To ostatnie nie tyle ze względu na architekturę, a na kapitalną serię murali obrazujących symboliczną historię Majów. Ciekaw jestem czy właśnie stąd czerpał swą wiedzę Pedro.

Advertisements

30 thoughts on “Merida. El Mundo Maya

    1. Merida is definitely the most entertaining city in Yucatan. And a great base to explore liked of Chichen Itza, Uxmal or other pearls along the coast. Not to mention some excellent cenotes close by.

      Liked by 1 person

  1. This is my favorite post from your blog! Aga is absolutely lovely, the quilt is divine, the hammock weaving is fab and Fidel is a show stealer.
    I’m still laughing about the picture with all of you … and Fidel, held like the most precious baby. He may be abandoned, but he is loved.

    Liked by 2 people

    1. That is very nice to hear Resa, especially that this time I tried to write something a bit more personal :-) Fidel was indeed a joy to look at. He was so grateful and you could actually see that. And that B&B was fabulous!

      Like

  2. Definitely, Merida is the place to visit, especially for us Canadians suffering under the winter blues. Did I ever tell you that I was born in your home country in the city of Znin? My father has been mentioned on the website of the mansion at Zlotniki, where he worked as an agricultural administrator. Greetings from Canada!

    Liked by 1 person

    1. Were you really? Wow, if I recall correctly Znin is close to Biskupin which is one of the oldest settlements in Poland. Now that you’re mentioning that, we will need to go there with Aga and perhaps I will write a post about it, so you might see how the area looks like nowadays. Quite a surprise, wow!

      Liked by 1 person

          1. To dlaczego hamak nie został jeszcze nigdy u Agi na blogu zaprezentowany?? Bardzo nieładnie…
            A że trudno, to owszem – slyszałam. Dobrze, że tylko tak. Bo mógł to np. BOR być… :D ;)

            Liked by 1 person

          2. Gdyby był BOR to skończyło by się gorzej ;-) Hamak chciałem wrzucić, ale nie dostałem zgody na zdjęcie – spytaj Agi dlaczego…

            Like

    1. Definitely :-) And if you have never been to Isla Mujeres – this is the best place to get some rest and recharge batteries. Happy to hear you like reading my posts, this means a lot to me!

      Like

  3. So lovely to read of your enjoyment, Maciek. Aga also looks wonderful; the images show this naturally.
    So pleased the Casa Chalia and its hosts were the reverse of your experience with Pedro. It seems life balances our experiences one way or another!
    And I can’t not remark on Fidel. What a cutie! Seems he probably has a far better life now than his previous one… Lovely images of you all. :)

    Liked by 1 person

    1. Indeed, life experiences are never good or bad only – there are always both :-) Guess this is what makes travels even more interesting as you are more prone to experience things you would have never had a chance to in your regular life. Thanks for coming by :)

      Liked by 1 person

    1. Thank you :) Yes, this was a surprise to learn those products were not authentic :/ Still, there were plenty of other options elsewhere to choose from. Thanks for your visit :-)

      Liked by 1 person

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s

%d bloggers like this: